vanda

Imię i nazwisko
vanda
Lokalizacja
Łódź, Polska
WWW

  • Sobota, 8 stycznia 2011

    • 23:13

      [^erwen] chłodno tak, myślałem, że dobrze będzie pokazać... :-)

    • 23:05

      [^evilconcarne] no tak, na dzień dobry - po pysku. Jesteś bezlitosna :-)

    • 23:02

      przepraszam, nie wiem dlaczego mnie to bawi, ale muszę:

    • 22:59

      [^rotax] och, daj spokój. Jesteś usprawiedliwiony, bo gdy to piliśmy (w zeszłym interglacjale), to Ty już byłeś kibicem Anderlechtu ;-))

    • 22:47

      [^dzierzba] Coca cola, phr, phrrrr, niedoczekanie. Choć właściwie, może i dałoby radę w tym stare monety odrdzewić - jest mocna :-)

    • 22:39

      [^foochatek] tak, do nacierania cierpiącego jejestwa jak znalazł ;-)

    • 22:38

      [^rotax] Kolor może mylić :-) To coś znacznie bardziej słodkiego, rozleniwiającego, szybkokończącego się i deficytowego. Pi chyba wie :-)

    • 22:18

      Kto zgadnie, co to jest, tego poczęstuję:

      default picture
    • 22:16

      [^foochatek] Jeśli chodzi o jebnięcie z dyni, to jestem ekspertem. Nie raz mi jebnięto :-))

  • Piątek, 24 grudnia 2010

    • 13:01

      Moja Marysia też wszystkim życzy wszystkiego. Dla podkreślenia świątecznego nastroju, w specjalnym świątecznym stroju ;-)

      default picture
    • 12:56

      Hej, ho! Nie wiem, czy ktoś to przeczyta, ale chyba nie mam lepszego medium pod ręką, by życzyć Wam wesołych i spokojnych świąt... :-)

  • Czwartek, 17 czerwca 2010

    • 23:28

      Jak Maria Helena się na spacer wybierała...

      default picture
    • 22:58

      chorera, zapomniałem, jak się z tego urządzenia korzysta. Z blipa, znaczy się :-))

    • 22:58

      to zależy, czym zostanę przekupiony

    • 22:57

      (niech no ja Cię złapię; już ja Ci mój wkład zademonstruję...)

    • 22:56

      Dziękuję pięknie za gratulacje :-) Nawet Nell, która wyraziła wątpliwości, co do rozmiarów, uważacie, mojego wkładu!

  • Niedziela, 6 września 2009

    • 20:38

      jak ja bym chciał, żeby najbliższy człowiek był 2 km ode mnie...

    • 20:38

      jak znajdę, to że co, że niby mam przeteleportować (trudne słowo...)?

    • 20:21

      tankini = sama koszulka? hmmrrrr.... :-)

    • 20:20

      brzmi rewelacyjnie

    • 20:20

      rety, aż musiałem zagooglać - tankini (kostium kąpielowy składający się z koszulki zamiast stanika i majtek)

    • 19:54

      - jak mawia młodzież, of kors

    • 19:54

      jeśli można - muffinki to czaad

    • 19:48

      Raz? Zależy od punktu widzenia. Quantum suicide podobno nie zachodzi - świadomość podąża tą ścieżką wersji rzeczywistości, gdzie się przeżyło. A zatem - pijmy!

    • 19:37

      Jejku, czy ja mam zwidy i omamy słuchowe, czy też mogłem dziś w Tok FM słyszeć głos Draakin?

  • Poniedziałek, 31 sierpnia 2009

    • 22:27

      sorry! user problem :-)) już wszystko widzę, jeśli chodzi o Vellen. Zrobię jutro znienacka podchody pod urlop w piątek... :-)

    • 22:20

      ee. to do mnie przyłazi. nic o Vellen nie przszło...

    • 22:18

      o rety... znaczy się, jest osobna lista?

    • 22:16

      czy ktoś zbłąkanemu kotku powie, kiedy Vellen? ;-))

    • 22:15

      A. To dobrze. Bo się martwiłem :-)

    • 22:12

      Hej, ho. Chciałem powiedzieć - o ile Rotax nie wspominał - że Anderlecht przegrał z kretesem (to chyba w Grecji) i nie wiem, czy nadal jest Naszym Klubem :o))

  • Sobota, 25 lipca 2009

    • 00:49

      [usunięty] szkoda, że nie film. miałbym kandydata

    • 00:35

      producent kociej wełny sprzeda 3 merry-nosy, w dobrym stanie. Wydajność - pół funta kłaków na dobę, pobór mocy - pół puszki darlinga na 6h.

    • 00:32

      mwahaha! stan konta - 23 zł. zdaje się, że muszę sprzedać któregoś kota by pojechać na velen :)

    • 00:10

      nareszcie się mogę napić piwa o zawartości alkoholu większej niż cztery koma siedem procent :)

    • 00:09

      Przywiozłem górę szwajcarskich ciasteczek i zaraz odkryłem, że góra z poprzedniego wyjazdu się nie zmniejszyła. Ktoś lefrektuje?:)

    • 00:09

      Hej, ho. Jak mawiał Samwise Gamgee.: Wróciłem. Przez duże wu.

  • Czwartek, 16 lipca 2009

    • 12:33

      ...w mackę :)

    • 12:31

      [^shigella] hihi.. i już wiadomo, skąd Cthulhu wziął skrzydła :)

    • 12:29

      Hej, ho. Mateczka korporacja wygoniła mnie do roboty w ukochanym Switzerlandzie, więc wybaczcie, żem znowu trup. Co się dzieje z Velen? :)

  • Wtorek, 30 czerwca 2009

    • 00:59

      [usunięty] Ożeszty! :) Ani kropli piwa w lodówce. Ani kropeleczki.. :-/

    • 00:46

      A zatem - Nevermore i lampka czerwonego z Tesco. Każdy ma takiego szatana na jakiego sobie zasłużył :-P

    • 00:45

      Telewizor! Przypomniałem sobie - to jest to urządzenie, które wspomaga oglądanie szatanistycznych koncertów z DVD.

  • Poniedziałek, 29 czerwca 2009

    • 02:32

      A gdy już się obudzicie, rzućcie okiem na cumulusy i sprawdźcie, czy Wam się dobrze kojarzą :)

    • 02:29

      Chciałem jeszcze powiedzieć, że gorący trzpień Kaena wprawił mnie w stan euforyczny :) Czy może to był trzpień Nell? Nie pamiętam :o) thx #stado :)

    • 02:27

      Niespanie skutecznie opóźnia nadejście poniedziałkowego poranka. No dobrze, przyznaję, wyspałem się wcześniej :-)

  • Niedziela, 21 czerwca 2009

    • 23:14

      a tu? :)

      default picture
    • 23:11

      :)

      default picture
    • 02:03

      [^erwen] a, tu mnie masz. egoistycznie pomyślałem jeno o odległości :)

    • 01:59

      mieć możliwość powrotu do #stado i tego nie zrobić, to jak... hm, niewiemco. W słowniku ludzi kurlturalr... ech :-)

    • 01:51

      zaraza, już wiem co chciałem powiedzieć: mojemu szatanu w avatarze obcięło różki! Protestuję!